To zbiór artykułów które ukazują się już po raz 3 w "Bobrkowych Wiciach". Ich autorka wydaje się być zdolną felietonistką więc postanowiliśmy w sposób cyfrowy podzielić się z Wami jej przemyśleniami :)
październik (część I)


listopad ( cześć II)
Ostatnim
razem pisaliśmy o tym jaka jest młodzież z Bobrka, o tym iż wielu ludzi
uważa ją za gorszą. Tym razem
zastanowimy się jak pomóc tym, którzy uważani są. za gorszych Z tego co
zaobserwowaliśmy to Bobrkowska Młodzież nie ma co na Bobrku robić! To smutne,
ale prawdziwe. BUNT – to przede wszystkim wołanie o pomoc!
Pomóżmy im! Można np. zorganizować
spotkanie młodzieży. Zorientować się w ich zainteresowaniach, a później krok po
kroku je realizować. Na pewno
zastanawiacie się jak zorganizować coś bez pieniędzy? Idzie, tylko trochę wiary
i zapału a wszystko można rozwiązać bez pieniędzy. Przykład: chłopaki, którzy
uczą za darmo lekcji break danc-u robią
to, bo kochają to robić i chcą by inni też próbowali rozwijać się w tej dziedzinie,
jeżeli mają na to ochotę. Na pewno na Bobrku jest więcej ludzi o wielkich
Sercach, którzy chcą uczyć, pomagać i
którzy nie chcą za to opłaty. Trzeba tym młodym ludziom dać szansę, zmotywować ich,
pokazać im że są wiele bardziej warci niż myślą
a to doda im wiary – a wiara to pierwszy krok do sukcesu!
Grudzień (część III)
Po głębszym zaobserwowaniu
Naszej młodzieży wywnioskowałam jeszcze to, iż tutejsza młodzież uważana jest
za gorszą ponieważ jest biedniejsza! Przypomina to trochę film „ Młodzi
gniewni”.
Każdy ma różną sytuacje
finansową i rodzinną w domu, często jest alkohol, przemoc i świadomość,że w oczach innych jest się tym
gorszym a to dobija takiego młodego człowieka. Nie dość, że w takiej rodzinie
dostaje już „kopniaka od życia” to potem jeszcze resztę życia nie jest już
często lepsza. Taki młodociany zamiast beztrosko dorastać, cieszyć się każdym
dniem nim wejdzie w dorosłe życie, często musi martwic się czy „starzy nie są
zalani „ czy lodówka znów świeci pustkami. To ogromny wstyd dla młodego, potem
jest obserwacja innego lepszego świata
no i bunt a co za tym idzie
już cała masa problemów!
Najpierw picie, bo tak
„łatwiej przełknąć łzy” potem przemoc bo 'trzeba się wyżyć”, kradzieże „bo
trzeba kupić żarcie”. Ile razy już to słyszeliśmy a ile razy razy
widzieliśmy??? Nie każdy chce się zmienić, bo nie każdy ma nadzieję, że coś to da. I tu pojawia się problem. Wielu z nas woli
minąć młodego z puszką piwa z troski o swoje bezpieczeństwo, może warto czasami
przystanąć, spróbować pomóc a może ten młody w tej chwili potrzebuje chwili
rozmowy? Często niestety potrzeba też fachowcy, więc może warto pomyśleć o
psychologu na Bobrku, który pomógłby
Naszej Drogiej Młodzieży :)
Na koniec chciałam tylko
dodać do swoich rozmyślań jeszcze jeden fakt – wiele, żeby nie napisać masa
ludzi, uważa dzisiejszą młodzież za nic nie robiących chuliganów, nierobów,
pijaków nie wychowanych chamów. TO ABSURD !
Dlaczego nie mówi się iż młodzież udziela się charytatywnie, są
wolontariuszami i są pomocni i bez nich
świat byłby smutny „ Nie szata zdobi człowieka”- stare przysłowie, które bardzo
pasuje do naszych czasów.